POV Viktor
To miał być zwykły bieg – po prostu coś, co pozwoli mi oczyścić głowę, sposób na wyrzucenie wszystkiego z myśli. Dlatego oddałem kontrolę Fenrisowi, pozwalając mu przejąć stery w jego wilczej formie. Jednak niedługo potem, gdy przemierzaliśmy las, poczułem ten zapach. Moje oczy gwałtownie się otworzyły, a Fenris nagle się zatrzymał.
„Partnerka” – syknął, a ja zmarszczyłem brwi. Chciałem






