POV Valerie
Król Likanów.
Wilk, który stał przede mną, nie był nikim innym jak samym królem – moim partnerem.
W tamtej chwili nawet nie wiedziałam, co czuję. Może to była obezwładniająca chęć zapadnięcia się pod ziemię i zniknięcia. A może równie silne pragnienie wyciągnięcia mojej wilczycy i zdzielenia jej za to, że kazała mi się rozebrać, pozwalając Viktorowi zobaczyć mnie w takim stanie.
Szczer






