Valerie
Smutek.
To właśnie zobaczyłam w jego oczach. Pomimo gniewu, pomimo wściekłości, on tam był — surowy i nieukryty.
Oczy przesłonięte bólem i cierpieniem, gdy wpatrywał się w Boginię Księżyca.
Wiedziałam dokładnie, o kim mówi.
O swojej zmarłej towarzyszce… tej, która odeszła.
Gdy patrzyłam na Viktora, czułam się, jakby moje serce miało pęknąć od siły, z jaką biło.
Zanim w ogóle zdałam sobie z






