Harper w końcu posłuchał rady Kaydena, ale on sam zdawał się nie słuchać.
Potem poprosił Cassandrę, żeby posprzątała dla niego gabinet i zaczął się tam zajmować różnymi sprawami.
Rano zajmował się sprawami Zosteylora, po południu opiekował się dziećmi, a wieczorem, przed pójściem spać, załatwiał jeszcze kilka spraw.
To już było jego ustępstwo!
Granica tego, co mógł zrobić.
Resztą mógł się zająć do






