[DRESCHER]
– No i co teraz? – spytał Drescher, gdy tylko Evan wyszedł. To był okropny pomysł, prawdopodobnie najgorsza rzecz, na jaką kiedykolwiek się zgodził, ale jednocześnie nie miał wyboru. Wiedział, że ktoś musiałby wykonać to zadanie, i mimo że perspektywa udania się do Amsorii była przerażająca, poczucie winy Dreschera nie pozwoliło mu poświęcić więcej ludzi. Czuł się, jakby po prostu żył,






