[MIROSLAV]
"O co tu, do cholery, chodziło?" zapytał zaniepokojony Drescher, którego umysł wypełniał obraz martwego Jahy. Nie mógł skłamać i udawać, że nie cieszy się ze śmierci tego człowieka, ale jednocześnie śmiertelnie go to przerażało. Nigdy nie spodziewał się, że ta łagodna kobieta, którą tak łatwo złamał, okaże się potworem, którego sam stworzył, a Drescher wiedział, że tym razem czeka go k






