[MIROSLAV]
U bram czekali ludzcy żołnierze na przybycie Likańskiego króla i jego erasthai. Starali się ukryć podekscytowanie i strach, ale kiedy Nigel stał tam z herbatą, niepokój na ich twarzach był czymś, czego nie mógł zignorować. Dowiedzenie się, że przyjaciel, którego znali od jakiegoś czasu, należał do zupełnie innej rasy, było czymś, z czym nawet on nie mógł się pogodzić. Wszystko działo s






