Wstęp – Nie chciała go błagać o uwolnienie, on był gotów jej dokuczać.
Punkt widzenia Henry'ego.
Jej policzki różowieją, gdy uśmiecha się i wstaje.
„Dzięki, że to tu przyniosłeś, potrzebowałam tego” – mówi, choć jej głos lekko drży.
To jedyny znak, że denerwuje się tą sytuacją. Wyciąga rękę, by wziąć wibrator, ale ja trzymam go poza jej zasięgiem.
„A dlaczego miałabyś tego potrzebować?” – pytam oc






