MACERIA
Madrick ledwo się trzymał, czułam, jak nasza więź zaczyna się rwać. To było gorsze niż myśl, że on nie żyje; on umierał na moich oczach. Poruszałam się tak ostrożnie, ale i szybko, jak tylko mogłam. Wiedziałam, w którym kierunku poszli Kaelen i Ela, ale nie wiedziałam dokładnie gdzie są. Kierowałam się węchem, rozpaczliwie szukając ich zapachów. Ela była jedyną osobą, która mogła uratować






