Lawrence zmarszczył brwi na widok swojej zazwyczaj pełnej gracji żony zachowującej się jak jędza.
– Kelly! – upomniał ją ostro.
Kelly niechętnie przestała mówić.
Wtedy Lawrence ponownie zwrócił się do Harveya. – Czy to coś trudnego do omówienia?
Harvey skinął głową.
– Czy możemy porozmawiać na osobności?
Po chwili namysłu Harvey znów przytaknął.
Uznał, że nie ma potrzeby dalej ukrywać swojej tożsa






