Byliśmy w jaskini, więc w tę cichą noc kroki brzmiały głucho i wyraźnie.
Wszyscy spojrzeliśmy w stronę drzwi.
Cane wprowadził Clarka, który wyglądał blado i był znacznie chudszy, niż gdy widziałam go ostatnio.
Mój ojciec zmrużył lekko oczy, a w jego spojrzeniu pojawiła się nuta drapieżności. Stanęłam u jego boku i szybko dotknęłam jego ramienia, bojąc się, że emocje wezmą nad nim górę.
Po wejściu






