Dopiero gdy dwóch funkcjonariuszy wpadło i odciągnęło Westona, bicie ustało.
Dysząc, Sylas złapał się za żebra. "Panie władzo, chcę wnieść oskarżenie! On mnie napadł!"
Weston otarł smugę krwi z kostek. "Proszę bardzo. Będę czekał."
Harlan uniósł brew, a kącik jego ust lekko zadrżał. Nigdy by nie przypuszczał, że siniak na policzku Laury mógł sprowokować jego wuja do otwartej przemocy.
Zawsze wyobr






