Właśnie wtedy Laura nagle wydała z siebie cichy okrzyk, a zaraz po nim rozległ się głos Westona, napięty i pełen niepokoju. „Laura, co się dzieje?”
Brwi Laury ściągnęły się tak mocno, że niemal złączyły się ze sobą. Jedną ręką zacisnęła uchwyt na przedramieniu Westona, trzymając go z całej siły. Przez jej brzuch przetaczały się kolejne fale bólu, jedna po drugiej, a przeczucie, które jej towarzysz






