„Przepraszam” — szepnął.
„Dlaczego mówisz to tak bez powodu...”
„Przepraszam. Kiedy ty rodziłaś, nie było mnie przy tobie. Co gorsza, zostawiłem cię, byś sprowadziła nasze dziecko na świat w takich okolicznościach”. Jego głos brzmiał chrapliwie, łamiąc się na ostatnich słowach.
Kostnica w obcym kraju. Poród w miejscu, gdzie była bardziej martwa niż żywa.
Za każdym razem, gdy to wspomnienie do nieg






