Perspektywa Luciandy
Oplotłam nogami jego biodra, a moje palce odnalazły drogę do jego włosów. Pięknie pachniał. Był wspaniały w dotyku. A kiedy jego język przesunął się po mojej dolnej wardze, a moje usta dotknęły jego, smakował równie dobrze.
Jego palce wbiły się w moje pośladki, trzymając mnie mocno, gdy jęknął w moje usta.
– Lucy – westchnął Shawn.
Gdy moje palce zacisnęły się na jego miękkich






