<b>Rue</b>
Śmierć. Jej zapach unosił się w powietrzu. Był odrażający, a moje wyostrzone zmysły czyniły go jeszcze gorszym. Wędruję przez las, podążając za zapachem śmierci.
Nie wiedziałam dlaczego, ale czułam niezaprzeczalne przyciąganie. Dźwięk liści tańczących na gałęziach, gdy wiatr przemykał obok, jeszcze bardziej mnie odprężał. To było jak ciągła inkantacja wciągająca mnie głębiej.
Ziemia pod






