₵ylester
Moje łapy uderzyły o ziemię, brudną, błotnistą ziemię. Może powinienem był uciekać po gałęziach, w ten sposób bym się nie ubrudził.
Słyszę za sobą krakanie wron, tam gdzie zostawiłem Rue i rzekomego wilkołaczego księcia, Aresa. Zatrzymuję się na sekundę, serce mi wali. Nie chciałem jej zostawiać. Wiedziałem, że coś jest nie tak.
Uciekaj teraz, Cylester.
Jej głos wdarł się do mojego umysłu






