♡ Perspektywa Mii ♡
Minęło już kilka dni od mojego poronienia. A Kade dotrzymał słowa, trwając przy mnie.
Był tu ze mną i właściwie nie odstępował mnie na krok. Ale to było w porządku, bo naprawdę potrzebowałam jego pocieszenia, jego obecności; to po prostu wydawało się właściwe, że jest tutaj.
Żeby mnie trzymał. Żeby szeptał, jak bardzo mnie kocha. Żeby zapewniał mnie, że wszystko będzie dobrze.






