♡ PUNKT WIDZENIA LILY ♡
Obudził mnie blask słońca prześlizgujący się przez zasłony. Podnosząc dłonie, by zasłonić oczy, zorientowałam się, że jedna z nich utknęła pod ciężarem Rose. Spała w najlepsze z otwartymi ustami, chrapiąc prosto w moją stronę. Skrzywiłam się na ostry zapach alkoholu zmieszany z porannym oddechem, wydobywający się z jej ust.
Nie mając wyboru, wzięłam wolną rękę i pacnęłam ją






