Hałas z telewizora przebijał się przez cichą przestrzeń. Oparłam się wygodnie na kanapie, zarzucając stopy na stół przed sobą. Mój wzrok skupiony był na filmie, który leciał na ekranie.
"O rany!" – piszczy Lily, gdy na ekranie telewizora pojawia się mężczyzna w masce i z efektami specjalnymi. Jego uśmiech jest złowieszczy, gdy wpatruje się w dusze widzów. Przewróciłam oczami i ziewnęłam. <i>To gów






