Luke z trudem nabiera powietrza i unika jej przenikliwego spojrzenia. Jej twarz była blada, czy to z powodu ciąży, czy wiadomości, którą właśnie przekazał. Nie zamierzał wyrzucić tego z siebie tak po prostu. Nie chciał jej przestraszyć, ale to zrobił i nie było już odwrotu.
Pociera nasadę nosa i cofa się w stronę drzwi. Kiedy poczuł, że jego plecy dotykają powierzchni drewna, zatrzymuje się. Pomyś






