„Rose!” Norman szybko ją podtrzymał.
Oddech Rose stał się nieregularny. Jej oczy poczerwieniały. Nie winiła jednak Moniki.
„Przepraszam… Przepraszam. Nie upilnowałam odpowiednio mojego syna, a na dodatek wpadłam na ten absurdalny pomysł. To wszystko moja wina…” Oczy Moniki napełniły się łzami.
Ostatnim razem Linda poważnie uszkodziła lewą nogę i z powodu odniesionych ran była przykuta do łóżka. Ty






