Czy to była pandemia, Stowarzyszenie Pomocy Edukacyjnej rodziny Hayesów, czy klub Elary.
Musiało istnieć jakieś powiązanie, coś, czego jeszcze nie odkryli.
Może powinna była znowu pójść do Elary, do jej klubu dla kobiet.
Amelia właśnie o tym myślała, kiedy nagle usłyszała kapanie, jakby woda spadła na coś.
Ludzie z jednostki specjalnej spojrzeli na siebie, a potem zwrócili wzrok do środka.
Było na






