Kiedy Lilian wyszła z komisariatu, pogoda się zmieniła.
Jeszcze kilka minut temu było łagodnie. A nagle wyglądało na to, że będzie padać.
Lilian nie obchodziła pogoda.
Wędrowała po ulicy, trzymając list, który dostała od ojca.
Za nią szedł ochroniarz.
Jego oczy były utkwione w Lilian przez całą drogę. Bał się, że spróbuje uciec.
Lilian szła przez jakiś czas i zobaczyła centrum handlowe.
Była sprag






