Dym uniemożliwił Danowi swobodne oddychanie, gdy usłyszał słowa Evana. "Jak mogę mieć dziecko, skoro nie mam kobiety?"
Evan obdarzył go powierzchownym uśmiechem. "Masz jedną."
Dan zadrwił. "Przecież znasz moją rodzinę. To niemożliwe."
"Nic nie jest niemożliwe. Pytanie brzmi, czy ją kochasz." Evan dobrze znał Dana. Dan marszczyłby brwi, gdyby tylko zbliżyła się do innego mężczyzny.
Nie powinien tak






