– To nie twój interes – Lilian zniecierpliwiona odepchnęła go.
Stephen znów chwycił ją za rękę i obojętnym tonem powiedział: – Jeśli będziesz się tak zachowywać, jutro nie wyjdziesz.
– Ty… – Lilian zaniemówiła.
Czy tylko to potrafił, ograniczać jej wolność?
Czy nie było nikogo, kto mógłby go poskromić?
To nie miało z nią nic wspólnego.
Jej ojciec i tak był już w więzieniu.
Dlaczego Stephen nie chc






