Ania długo zwlekała z podniesieniem słuchawki.
Prawdopodobnie dlatego, że to była dziwna rozmowa zagraniczna, Ania długo się wahała, czy odebrać.
Połączenie zostało nawiązane.
Ania usłyszała drżący głos Liliany. "Pani Welton, tu Lilianna. Potrzebuję pani pomocy."
"Lilianna?" Ania zwątpiła.
Jak ona mogła mieć czelność do niej dzwonić?
"Tak, to ja. Pani Welton, czy mogłaby mi pani pomóc?" Lilianna n






