Anya celowo przyjęła cios. Wiedziała, że Lola może być bardziej skłonna pozwolić JK Couture zaprojektować jej suknię ślubną, jeśli wyładuje się na Anyi.
Inaczej, jak Anya mogłaby dalej pracować w JK Couture?
Wszyscy w firmie nadal by ją gnębili.
Tym razem musiała przekonać Lolę.
– Panie Welton, to była moja wina. Nieważne, co pani Mars chce mi zrobić, zniosę to – powiedziała Anya, marszcząc brwi.






