Carley nie przejęła się tym, że została przyłapana na podsłuchiwaniu za drzwiami. Udawała, że nic nie wie, i uśmiechnęła się: – Pani Welton, to już koniec?
– Zaraz wejdę i zapytam, czego się pani napije.
Anya odpowiedziała z wymownym uśmiechem: – Jeszcze nie, ale nie sądzę, żeby tu było bezpiecznie.
Carley pomyślała: <Tu nie jest bezpiecznie?
Czy ona sugeruje, że podsłuchuję?>
Carley wymusiła uśmi






