Evan nigdy w życiu nie bał się gróźb, a tym bardziej, gdy pochodziły od młodej dziewczyny. Spojrzał na nią i powiedział: "Masz trzy sekundy, żeby stąd wyjść, bo cię wyrzucę."
Lilian nie bała się go, bo była królową Neisetal.
Nie bała się nikogo poza swoim ojcem.
Zamiast zejść z jego łóżka, przyłożyła prześcieradło do nosa i powąchała je: "Więc tak pachnie prawdziwy mężczyzna?"
Potem dalej wdychała






