Służąca zabrała kwiaty i ubrania z powrotem do salonu. Anya powiedziała do Julii: "Teraz żałuje."
Julia pomyślała: <Jak mogłabym mu wybaczyć z powodu bukietu i kilku ubrań?
To niemożliwe.>
"Aniu, nie wrócę do niego," powiedziała Julia po wyłączeniu kuchenki.
"Popieram cię."
To zależało od Adama.
Wtedy Anya usiadła na sofie z Sherry na rękach i zaczęła ją karmić.
W międzyczasie zadzwonił jej telefo






