Dwie kobiety kontynuowały rozmowę o zaręczynach Cindy. Wtedy przyszedł Adam z zupą.
Nie widziały go od dwóch dni.
Anya prawie go nie poznała.
Nie chodziło o to, że się zmienił.
Ale wydawało się, że jest bardziej przygnębiony.
Może Julia nie chciała go widzieć, co go zmartwiło.
Ale jego cierpienie nie mogło się równać z cierpieniem Julii.
Anya czuła, że tym razem trochę sprawiedliwie jest go tortur






