Stephen mściwie wgryzł się w wargi Lilian, drażniąc je lekko. Nie czuła bólu, ogarnięta jego pocałunkiem.
Była oszołomiona. Jak mogła pragnąć jego pocałunku?
Stephen ją porwał!
Na tę myśl Lilian gwałtownie go odepchnęła.
Nagle z willi wyszli Carterowie.
Howard szedł na czele grupy i rozejrzał się po bramie.
Samochód Stephena znajdował się zaledwie kilkanaście stóp od niego.
Gdyby Howard przyjrzał






