Szczerze mówiąc, po wyładowaniu złości na synu, pani MacMillan nie była już taka wściekła. Ale znowu wybuchła, gdy ten wspomniał o Anyi. Staruszka zaczęła znowu krzyczeć na syna: "Jak śmiesz! Czy ty jesteś po jej stronie?"
"Czy ty wiesz, co ona mi zrobiła? Myśli, że wszystko jej ujdzie na sucho!"
"Wiem," powiedział Kornel. "Dlatego uważam, że powinniśmy ją zostawić w spokoju. Udawać, że nie jest t






