Anya stała dalej na balkonie i spoglądała na przejeżdżające pojazdy na ruchliwej ulicy. Stopniowo uspokoiła się po wcześniejszej panice. Kto tym razem mógł ją wrobić? To nie mogły być szwaczki z działu produkcji. Czy to ktoś z firmy? Nie miała żadnych dowodów ani poszlak, które mogłyby ujawnić sprawcę.
Anya rozmyślała jeszcze przez chwilę, zanim zdecydowała, że nadszedł czas, aby zejść na dół i po






