– Pan Welton. – asystent powiedział z niepokojem. – Zadzwonię do ambulatorium.
Anya powoli otrząsnęła się z szoku. Spojrzała na Evana, kalkulując w myślach, co powinna zrobić dalej. Mimo że Evan kilka razy nadużył swoich uprawnień, nie powinna być taka bezduszna. W końcu, tym razem ją uratował.
Po chwili namysłu Anya podeszła do Evana. – Panie Welton, dziękuję za pomoc w zablokowaniu ataku.
– Mam






