Anya wyszła z gabinetu Jake'a i wróciła do swojego biurka.
Wzdłuż korytarza czuła na sobie spojrzenia pełne pogardy i wściekłości innych projektantów. Anya wiedziała, że nie może ich winić za to, że uważają ją za winowajczynię.
To nie dotyczyło tylko jej, ale implikowało wszystkich projektantów z JK. Musiała znosić te oskarżenia na razie, dopóki nie odkryje, kto jest sprawcą. To nie mógł być konie






