Gdy Eliana skończyła grać, w tłumie zapadła cisza.
W przeciwieństwie do występu Wendy, zdawali się zapomnieć o pochwałach, wciąż zatopieni w ostatnich nutach muzyki.
Dopiero właściciel sklepu z harfami klasnął i zawołał: "Dobrze! Dobrze! Świetnie zagrane!"
Wśród tłumu Roman również bił brawo, a wkrótce wszyscy poszli w jego ślady.
Osoby z zewnątrz dały się porwać widowisku, a eksperci słuchali uwa






