Kiedy weszłam do apartamentu dla panny młodej, powietrze było gęste od ekscytacji i słodkiego zapachu oczekiwania. Sam pokój zdawał się tętnić życiem dzięki energii moich druhen — Chloe, Simone i Pippy — które już tam były i krzątały się w kółko.
Chloe była zajęta porządkowaniem kosmetyków i produktów do włosów rozrzuconych na toaletce. Simone, wieczna perfekcjonistka, skrupulatnie układała bukiet






