Gdy samolot zniżał się ku wyspie, moje serce trzepotało z ekscytacji. Oczekiwanie wzbierało we mnie, gdy w zasięgu wzroku pojawił się tropikalny raj, a krystalicznie czysta woda mieniła się niczym płynne szafiry pod złotym słońcem.
Wyszliśmy z samolotu prosto do raju; powietrze było ciężkie od zapachu soli i kwiatów. Otoczyło nas ciepło, stanowiące jaskrawy kontrast z mroźnym miastem, które zostaw






