Lot powrotny do domu wydawał się mgnieniem oka; wspomnienia z rajskiej podróży poślubnej schodziły na dalszy plan, gdy do głosu dochodziła rzeczywistość powrotu do codziennego życia. Ale kiedy samolot wylądował i szliśmy przez tętniące życiem lotnisko, węzeł niepokoju zacisnął mi się w piersi na myśl o tym, co nas czeka.
Propozycja Declana dotycząca wspólnego zamieszkania zaskoczyła mnie, wywołują






