Kiedy Declan prowadził mnie przez próg, delikatnie zakrywając mi dłonią oczy, nie mogłam powstrzymać trzepotania ekscytacji w piersi. To było to – moment, na który czekaliśmy. Nasz nowy początek, nasza przystań. Diesel truchtał obok nas, merdając ogonem w oczekiwaniu. Czułam gęste od nerwowej ekscytacji Declana powietrze, wymieszane z zapachem świeżej farby i cytrynowego środka czystości.
„Daleko






