– Więc nie gniewaj się na mnie, dobrze? – poprosiła Emma.
Marcus tak naprawdę nie był zły. Po prostu czuł, jakby uwaga Emmy była ostatnio owinięta wokół Luciena, i bolało to bardziej, niż chciał przyznać. Był zazdrosny. Chciał po prostu przyciągnąć jej uwagę z powrotem do siebie, sprawić, by trochę nad nim poskakała.
Ale w chwili, gdy zobaczył, jak bardzo stara się go udobruchać, ciasny węzeł w je






