Nadal punkt widzenia Elary:
Runęłam naprzód, przebijając się przez zgiełk walki. Jeden z odszczepieńców skoczył na mnie, kłapiąc zębami w stronę mojego gardła, ale uderzyłam w niego w powietrzu, a moje pazury wbiły się głęboko w jego szyję, zanim kły zmiażdżyły mu krtań.
Nie zwalniałam — nawet nie spojrzałam w dół, gdy jego ciało drgnęło i znieruchomiało pode mną.
Wojownicy mnie zobaczyli, ich ocz






