Biuro Kyle'a było umeblowane skromnie. Duży stół, na nim komputer, obok telefon. Do tego kilka drewnianych sof i krzeseł. Za nim regał pełen książek i teczek. Na ścianie wisiało parę obrazków, które Adrienowi nie przypadły do gustu.
– Wszyscy poza Adrienem, jego przyjacielem i Zackiem, proszę na chwilę wyjść. Nie musicie mi teraz towarzyszyć – powiedział.
– Tak jest, szefie.
Nawet Blackwolf wyszed






