Numer 35 cicho wspinał się po schodach, trzymając latarkę w lewej ręce, a pistolet w prawej. To była jego szansa. Jeśli staną twarzą w twarz, był pewien, że przeżyje. W końcu Numer 15 właśnie został postrzelony.
Numer 15 cały czas wpatrywał się w schody. Myślał, że jak tylko przeciwnik wystawi głowę, od razu strzeli i na pewno wygra.
Po przygotowaniu się, Numer 35 nagle przyspieszył i ruszył na gó






