Monique zawahała się na moment. Czuła, że Henry jest dziś nieco inny, ale nie wiedziała, na czym ta różnica polega.
Ale przecież kazał Song Xu iść do stołówki zakładowej po jedzenie na wynos, i nie powiedział mu, ile ma zamówić. Czyżby tylko dla jednej osoby?
Po odłożeniu telefonu Henry znów na niego spojrzał, jakby przeglądał jakieś dokumenty.
Chociaż Henry patrzył w telefon, kątem oka spoglądał






