Coś mi nie grało, ale nie mogłam dojść, co dokładnie.
– Sprawdzę to w szkole – wymamrotałam do siebie, próbując się uspokoić, że istnieje jakieś logiczne wytłumaczenie.
Jednak, gdy wyjeżdżałam z podjazdu i jechałam krótką drogą do szkoły, mój niepokój zdawał się tylko narastać. Co, jeśli coś mu się stało? Co, jeśli…?
Potrząsnęłam głową, starając się odepchnąć najgorsze scenariusze. Skup się,






