"Ethan, to ja, Grace. Proszę, nie traktuj mnie w ten sposób."
W momencie, gdy jej głos ucichł, zapadła cisza. Zobaczyła, jak Ethan powoli wstaje, a jej źrenice rozszerzyły się z niedowierzaniem. Czyżby nogi Ethana się zagoiły? W panice zaczęła do niego raczkować, ocierając się o jego stopy.
To był żałosny widok.
"Ethan, pozwól mi ci służyć – proszę."
W ciemności roztaczała swój urok, mając nadziej






