Grace przygryzła wargę, obserwując odjeżdżającego Nelsona. Naprawdę wierzyła, że ta propozycja go przekona, ale on nawet nie zadał sobie trudu, żeby na nią spojrzeć. Co poszło nie tak? Wciąż kurczowo trzymając się nadziei, podbiegła do jego samochodu.
"Panie Langton, ja..."
Zanim zdążyła dokończyć, silnik ryknął i Nelsona już nie było.
Grace wzięła głęboki oddech, żeby się uspokoić, a potem wskocz






